Borussia-Dortmund-fans-wallpaper-29-468x345Lata sześćdziesiąte to również sukcesy Borussi , nie tylko w Niemczech , ale i na europejskiej arenie . Zespól z Dortmundui jako pierwszy z RFN zagrał w finale Pucharu Zdobywców Pucharów . W meczu rozgrywanym w Barcelonie rywalem był wielki faworyt Liverpool , ale to właśnie zawodnicy Borussi po bardzo zaciętym spotkaniu i dogrywce wygrali 3 – 1. ” Żółto – czarni ” których wówczas w Szkocji stawiło się aż piętnaście tysięcy , wspomagani byli przez fanów Celticu , również nienawidzących ” The Reds ” . Od tego czasu trwa przyjaźń między kibicami Borussi i szkockiego klubu . Triumf w tym meczu był ostatnim sukcesem Borussi przez długie lata . Większość piłkarzy opuściłą ją wówczas , skuszona zdecydowanie większymi zarobkami na południu Europy . Na początku lat siedemdziesiątych Borussia po raz pierwszy w historii spadł z Bundesligii i znowu musieli ją ratować kibice , którzy w specjalnym referendum zgodzili się żeby nie obniżać cen biletów , mimo że BVB grał z mało atrakcyjnymi rywalami na zapleczu Bundesligii.

    Po wojnie BVB był coraz mocniejszy i odgrywał coraz większą rolę w niemieckim futbolu . Klub rósł w siłę i w związku z tym musiały przyjść pierwsze sukcesy . W latach pięćdziesiątych Borussia była już najlepsza w Niemczech dwukrotnie zdobywając mistrzostwo kraju . Gwiazdami zespołu było ” Trzech Alfredów ” . Dwóch z nich miało polskie korzenie , a ich przodkowie pochodzili z Wielkopolski . O tym jak cenieni byli w Dortmundzie świadczy fakt , że nawet dzisiaj mimo znacznie większych sukcesów w późniejszych czasach , to właśnie ich woskowe figury stoją w jednej z sal dla VIP – ów na Signal Iduna Park . Po udanych latach pięćdziesiatych Borussia po raz kolejny wpadła w kłopoty finansowe . Tym razem winni byli działacze , którzy obiecywali olbrzymie premie za kolejne tytuły , ale gdy piłkarze ustawili się przy kasie , okazywało się , że w nagrodę za mistrzostwo Niemiec mogą dostać co najwyżej uścisk dłoni prezydenta . Ponieważ zagrozili odejściem i procesami , znowu pomogli kibice którzy składali się na premie dla zawodników .

    BVB_DortmundW 1928 roku klub po raz pierwszy stanął przed widmem bankructwa . Wszystko z powodu polityki transferowej . W tamtych czasach kupno piłkarzy było w Niemczech zakazane , ale obrotni działacze załatwiali interesy z innymi klubami i zawodnikami niekoniecznie legalnie . Gdy jednak sprawa wyszła na jaw , Niemiecki Związek Piłki Nożnej ukarał klub wysokością 25 procent budżetu klubowego na rok . Ponieważ w kasie takiej kwoty nie było , kierownictwo BVB poważnie zastanawiało się nad ogłoszeniem upadłości . Nieoczekiwanie jednak pomógł jeden z właścicielów browaru , wielki kibic zespołu Borussi , który przejął dług w zamian za fotel prezesa klubu . Ostatecznie pierwszy finansowy kryzys udało się zażegnać . Kolejny miał miejsce szesnaście lat później . Za czasów rządów Adolfa Hitlera klub nie chciał współpracować z nazistami i odmawiał wysyłania piłkarzy na front . Jednak rządząca wówczas w Niemczech NSDAP siłą zaciągała coraz to młodszych zawodników do wojska , a oni już stamtąd nie wracali niestety .

    Po sezonie w którym Smolarek zdobył dziewięć bramek , jego pozycja w klubie przestała mu odpowiadać . Domagał się większego uznania u klubowych władz i podwyżki . Zamiast niej dostał karę finansową . Jednak wiosną spisywał się na tyle dobrze , że wtedy Borussia sama mu zaproponowała mu przedłużenie kontraktu na dużo lepszych warunkach . W nowym sezonie Ebi nie był jużjedynym Polakiem w Borussi . Niemiecki klub tak zachwycił się Jakubem Błaszczykowskim , że rozpoczał starania , żeby pozyskać zawodnika ” Białej gwiazdy ” . Oba kluby szybko się dogadały i za sumę około 3 milionów euro Błaszczykowski trafił do Dortmundu . Co do kwoty transferu są duże rozbieżności ale nie ulega wątpliwości długość kontraktu , który podpisał czteroletnią umowę . Błaszczykowski , mimo , że jego transfer do Dortmundu został ustalony już kilka miesięcy przed jego przyjściem , oficjalnie został zaprezentowany kibicom pierwszego lipca w czasie specjalnej konferencji prasowej , zaraz przed inauguracją sezonu Bundesligii .

    We wspomnianym derby Zagłębia Ruhry drugiego gola dla gospodarzy strzelił Euzebiusz Smolarek . W ten sposób reprezentant Polski , który i tak należał do ulubieńców kibiców BVB , stał się w Dortmundzie postacią niemal nieśmiertelną . Ten jeden mało efektowny gol miał dla fanów klubu kto wie , czy nie większe znaczenie , niż wszystkie poprzednie bramki zdobyte przez Ebiego . Wcześniej też Polak pokonał bramkarza zespolu z Gelsenkirchen , cieszył się w Dortmundzie olbrzymią sympatią . Na każdym meczu w tym mieście fani Borussi śpiewają o Ebim piosenki . Rekordy popularności bije wersja na podstawie przeboju Boney M . Trzeba przyznać , że Smolarek uczciwie zapracował na tego typu uwielbienie . Ebi w każdym z meczów dawał z siebie wszystko , biegał wyjątkowo dużo i mimo , że jest napastnikiem , nie oszczędza się również w obronie , a na dodatek strzelal sporo goli . Piłkarze którzy sumiennie wykonują swoje obowiązki , są w Dortmundzie wyjątkowo cenieni , bowiem zdecydowana większośc kibiców wie co to ciężka praca .

    DortmundDrugim istotnym , a przede wszystkim skutecznym elementem , była wyprzedaż kilkunastu najlepiej zarabiających zawodników , a na ich miejsce pozyskano graczy tańszych w utrzymaniu . W ten sposób udało się zmniejszyć wydatki przeznaczone na pensje dla zawodników z 80 do 30 milionów euro rocznie . Oczywiście w związku ze zmianą kadry , zespołu nie było stać na wielkie sukcesy . Jednak mimo fatalnych wyników , średnia widzów na meczach Borussi w dalszym ciągu wzrastałą . To wydaje się niesamowite , zespół gra coraz gorzej , za to ma coraz więcej fanów . Na dodatek kibice najwyraźniej pogodzili się z kryzysem i mają już znacznie mniejsze wymagania . Olbrzymia radość spowodowana była wygraną nad lokalnym i największym rywalem Schalke , które do meczu z Borussią prowadziło w tabeli Bundesligi . Po porażce Schalke spadło na drugie miejsce na rzecz VFB Stuttgart i można było przeprowadzić akcję z samolotem . Ciągnięty przez niego napis ” Przez całe życie nigdy nie zdobędziecie patery ” pokazywały wszystkie stacje tv .

    To pociągnęło za sobą krach . Nikt wcześniej nie liczył się z możliwością odpadnięcia już w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów ! A piłkarze w kadrze byli wyjątkowo kosztowni . Gdy w Dortmundzie zorientowano sie w sytuacji finansowej , okazało się , że ze sprzedaży akcji nie ma już żadnego euro , za to było aż 120 milionów długów . Oczywiście winni tej sytuacji prezydent Gerd Nebaum i menedżer Michael Meier zostali przez akcjonariuszy pogonieni . Wybrano nowe władze , które podjęły się zadania na pozór niewykonalnego . W ciągu trzech lat mieli splacić długi , a na dodatek nie dopuścić do spadku zespołu z Bundesligi , bo to równałoby się likwidacji klubu . I to , co z gospodarczego punktu widzenia wydawało się niemożliwe stało się faktem . Klub przez trzy lata zdolał spłacić 90 procent zobowiązań . Jednak żeby pochwalić się takim osiągnięciem , należało wiele poświęcić . Przede wszystkim obiekt Westfalenstadion , słynną świątynię Borussi , został zmieniony na Signal Iduna Park za kilkadziesiąt milionów euro .

    Średnio czterdzieści pięć tysięcy miejsc na Signal Iduna Park zajęte jest przez stałych bywalców , którzy nawet nie myślą o tym , żeby opuścić chociaż jedno spotkanie . Wielkie inwestycje miały przynieść wielkie sukcesy , a tymczasem przyniosły wielkie rozczarowania . Zespół wzmocniony takimi zawodnikami jak Tomas Rosicky , Jan Koller , Marcio Amoroso czy też Ewrthon spisywał się znaczniej poniżej oczekiwań . Co prawda w 2002 roku udało się wygrać mistrzostwo Niemiec i awansować do finału Pucharu Uefa , ale już w następnych rozgrywkach Champons League Borussia spisywała się co najwyżej przeciętnie , podobnie jak w Bundeslidze , gdzie z trudem udało się jej zająć trzecie miejsce gwarantujące udział w eliminacjach Ligi Mistrzów . Aby znów wrócić na tron , ściągnięto kolejnych znanych , a przede wszystkim drogich i kosztownych w utrzymaniu zawodników . Jednak wielkie transfery nie przyniosły efektu i zamiast w Lidze Mistrzów Borussia znalazła się w Pucharze Uefa , który już takich dochodów nie przynosił .

    Zgubne akcje

    No comments

    Signal_Iduna_Park_FC_DortmundGdy dzień po sensacyjnym zwycięstwie drużyna wróciła do Dortmundu , świętowało całe miasto . Na ulicach bohaterów witało pół miliona fanów , czyli niemal cała populacja miasta leżącego w Zagłębiu Ruhry . Kilka miesięcy później znowu była okazja do wielkiej fety , ponieważ Borussia nie tylko była już najlepsza na Starym Kontynencie , ale również na świecie . W finale Pucharu Interkontynentalnego pokonała Cruzeiro trzy do zera . Po takich wynikach i osiągnięciach wydawało się , że zespółz Dortmundu przez wiele lat należeć będzie do europejskiej czołówki . Pozwolić na to miały olbrzymie pieniądze zarobione w Chapions League . Były to jednak i tak skromne fundusze w porównaniu z kasą , jaka miała zasilić klub po wejściu na giełdę . Wpływy ze zmiany struktury klubu wyniosły blisko 120 milionów euro , z czego połowa miała zostać przeznaczona na transfery . Zgodnie z planem , na początku wieku Borussia wydała olbrzymie pieniądze na nowych zawodników . T było możliwe zresztą nie tylko dzięki emisji akcji , ale i kibicom , a raczej ich frekwencji .

    Bezradny Juve

    No comments

    Siedemdziesiąt trzy tysiące kibiców na każdym meczu ! Taka liczba musi robić wrażenie , tym bardziej , że nie chodzi o czołowy ( na dziś ) europejski klub , ale co najwyżej zespół plasujący się regularnie od kilku lat w środku tabeli Bundesligi . Na temat fenomenu frekwencji w Dortmundzie prowadzono wiele badań i analiz . Efekt zawsze był ten sam . Nikt nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć tak olbrzymiego zainteresowania klubem , który co prawda ma w historii karty będące powodem do chwały i dumy , ale też niejednokrotnie jak chociażby w ostatnich kilku sezonach , zawodził wiernych kibiców . Być może fani wciąż wierzą , że wrócą równie wielkie dni jak te sprzed ponad dekady . Wówczas Borussia osiągnęła największy sukces w historii klubu wygrywając elitarna Ligę Mistrzów . Fianał odbył się wtedy w Monachium , a przeciwnikiem był Juventus Turyn – zdecydowany faworyt . Tymczasem po fantastycznej postawie całego zespołu , a przede wszystkim Larsa Rickena i Karla – Hainza Riedlego Włosi zostali pokonani trzy do jednego .